
Witam ponownie. Nie wiem, czy chce mi się pisać na tym blogu, czy nie. Mam lenia z gatunku śmierdzących. Nic pożytecznego dziś nie zrobiłam. Czas leci tak szybko. Rano poczytałam ,,Księżyc w nowiu". Chodziłam za ,,Zaćmieniem", ale wszędzie były te pieprzone filmowe okładki. Kupię w środę w Empiku. Zgubiłam gdzieś ,,Zmierzch". Nie wiem gdzie on jest. Nie przypominam sobie, żebym komuś pożyczała, czy coś. Bardzo jestem zacofana. W poniedziałek mam chyba test z Past Simple. Nie ma się czego uczyć na angielski. Sprawdziany z plastyki i muzyki to porażka. Do czego mi się to przyda? Powiedzcie mi. Po niedzieli może być też kartkówka z historii, ale to mi akurat nie przeszkadza. Historię lubię. Myślę o tobie, ale już nie tak bardzo jak kiedyś. Jesteś czymś, czego nie mogę osiągnąć i nie osiągnę. Powoli odchodzisz w niepamięć. Nie wierzę w takie rzeczy. Jutro widzę się z Sochą. Ok, idę jeszcze sprzątać i się uczyć. Potem umyć włosy, żeby zdążyć na to jakże żałosne, ale przy tym absorbujące ,,Mam talent". xoxo, bye.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz